Wegańskie orkiszowe ciasto marchewkowe

Roślinne wypieki

Ja i wegańskie pieczenie to nie była miłość od pierwszej próby. Zawsze wychodził zakalec, a kolejne próby były tak frustrujące, że porzuciłam robienie ciast na dłuuugi czas. Wszystko zmieniło się jakiś czas temu, gdy podeszłam do pieczenia od strony technicznej – przestałam korzystać z pozoru łatwych przepisów, które nigdy się nie udawały i zaczęłam węszyć – czego mi potrzeba, żeby ciasto było smaczne bez masła i jajek, wilgotne i wyrosło. Podniosłam sobie poprzeczkę trochę wyżej, dużo wyżej tak naprawdę. Chciałam, żeby ciasto było zdrowe i bez cukru! I wiecie co? To wcale nie takie trudne, chociaż prawdopodobnie dla miłośników masła, cukru i jajek w cukiernictwie brzmi to jak żart.

Po pierwsze – odpowiednia mąka. Nie róbcie ciast z mąki do chleba (i na odwrót). Po drugie – odpowiednia ilość proszku do pieczenia lub/i sody oczyszczonej. U mnie najlepiej sprawdza się mix obu, a idealne proporcje według mnie to troszkę ponad łyżeczka na szklankę mąki. Po trzecie – ocet jabłkowy. Łyżeczka wymieszana z resztą płynu w przepisie, najczęściej mlekiem, ładnie spulchnia ciasto. Po czwarte – jeśli tak jak ja, możecie zjeść cały chleb bananowy w dwa dni, to chcecie być pewni, że odżywiacie swoje ciało, a nie wciskacie w nie ogromne ilości cukru. Nie bójcie się zamienników. Ksylitol dla przykładu wygląda i smakuje tak samo jak cukier, a jest dużo zdrowszy i mniej kaloryczny. Porada numer pięć – kochajcie proces i uczcie się na swoich błędach. Nic nie sprawi Wam takiej satysfakcji jak ciasto bez jaj, masła, cukru i mleka, którym wszyscy (a Ty przede wszystkim) będą się zachwycać.

Moje ciasto marchewkowe

Uwielbiam ciasto marchewkowe. Nie wiem, czy kiedyś jadłam marchewkowe ciasto, które mi nie smakowało, jednak największy luksus gotowania samemu to fakt, że wszystko możecie zrobić według swoich własnych upodobań. Przedstawiam Wam więc moje ciasto marchewkowe z mąki orkiszowej z jogurtowym sosem – bez cukru, z duużą ilością marchewki.

Przygotowanie: 25 minut + 30-35 minut pieczenia / Ilość porcji: 12 / Blacha 20×20/ Temperatura pieczenia: 180 stopni, góra i dół, bez termoobiegu

Składniki

  • 1,5 szklanki mąki orkiszowej typ 630
  • 0,5 szklanki mąki pszennej do ciast (lub tylko mąki orkiszowej)
  • 2 łyżki siemienia lnianego
  • 2 łyżki nasion chia
  • 2 i 1/2 szklanki startej marchewki na grubych oczkach
  • 1/2 szklanki ksylitolu lub innego słodzika
  • 1 łyżka cynamonu
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka kardamonu (opcjonalnie)
  • szczypta soli
  • 1 i 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 szklanka mleka sojowego
  • 1/2 szklanki oleju (u mnie rzepakowy)
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego
Sos
  • 3 łyżki skondensowanego mleka kokosowego
  • 3 łyżki roślinnego jogurtu naturalnego

Przygotowanie

  • Piekarnik nastawić na 180 stopni, góra i dół bez termoobiegu
  • Wymieszać szklankę mleka sojowego z octem jabłkowym, odstawić na bok
  • Do miski przesiać obie mąki, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną
  • Dodać resztę suchych składników i startą marchewkę, wymieszać
  • Dodać miksturę mleka z octem i olej, wymieszać drewnianą łyżką do połączenia się składników. Grudki są w porządku, ciasto nie powinno być nadmiernie wymieszane
  • Masę wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piec przez około 30-35 do momentu, aż na wykałaczce nie będzie żadnych śladów surowego ciasta
  • W małej misce wymieszać dokładnie mleko skondensowane i jogurt, rozprowadzić na upieczonym, wystudzonym cieście. Udekorować np. granatem.
  • Smacznego!

Dodaj komentarz