Mini rustykalne tarty galette z owocami na odchudzonym cieście pszenno owsianym

Po ostatniej rustykalnej tarcie z boczniakami i „kozim” serem zakochałam się w robieniu galette i mam już w głowie milion pomysłów na kolejne nadzienia i kombinacje z ciastem. Dzisiejsza propozycja to ciasto pszenno owsiane z jogurtem i odrobiną margaryny, oraz miks owoców słodzony ksylitolem. Użyłam mrożonych owoców. Ze świeżych można użyć na pewno rabarbar, bo jest akurat na niego sezon.

Podzieliłam robienie ciasta na dwa etapy: wieczorem, dzień przed przygotowaniem tart, zrobiłam ciasto. Było dość lepkie, ale przez noc mąka owsiana przyjęła całą wilgoć. Dzisiaj rano ciasto było jędrne i elastyczne – bardzo łatwo się z nim pracowało. Ogólnie to chciałam zrobić tarty, które można byłoby jeść na śniadanie – stąd miks z mąką owsianą i dwuetapowy proces przygotowania. Rano wystarczy włączyć piekarnik, rozwałkować ciasto (miks owocowy również może przestać całą noc w lodówce), dodać owoce, wrzucić do zamrażarki, piec i jeść z łyżką jogurtu migdałowego. Coś zamiast drożdżówek, czy owsianki. Mimo mniejszej ilości czynności, które trzeba wykonać rano, razem z mrożeniem, które niestety jest konieczne, żeby tarty zachowały kształt, poranna część z czekaniem i pieczeniem zajmuje prawie godzinę. Aktywny czas jest krótki, ale oczekiwanie robi swoje. Tarty wyszły smaczne i kwaskowe. Czuć jest, że ciasto jest odchudzone, ale nadal nam bardzo smakowały. Polecam eksperymentować z użytymi owocami.

Składniki

Ciasto
  • 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 1/3 szklanki mąki owsianej
  • 1/4 szklanki roślinnego jogurtu
  • 1 i 1/2 łyżki roślinnej margaryny
  • 1 łyżka syropu z agawy/innego słodzidła
  • szczypta soli
Owoce
  • 250g mieszanki malin i borówek (użyłam mrożonych owoców)
  • 1 łyżka skrobi kukurydzianej
  • 2 i 1/2 łyżki ksylitolu/innego słodzika + więcej, jeśli wolicie słodkie
Do podania: jogurt roślinny albo lukier

+2 łyżki mleka sojowego do posmarowania tart przez pieczeniem,1 łyżka brązowego cukru do posypania, 1-2 łyżki płatków migdałowych

Przygotowanie

  • Wieczorem: w misce wymieszać wszystkie składniki na ciasto. Można użyć łyżki lub blendera, który wszystko ładnie połączy. Nie trzeba zagniatać, ale chcemy uzyskać jednolitą konsystencję bez grudek. Masa będzie się lepić, to normalne. Przykryć folią aluminiową/spożywczą i pozostawić na całą noc w lodówce. Jeśli używacie mrożonych owoców – przełożyć je do miski i włożyć do lodówki, żeby powoli rozmroziły się przez całą noc.
  • Rano: Owoce po rozmrożeniu puszczą trochę wody, należy ją odlać i dodać resztę składników. Delikatnie, ale dokładnie wymieszać. Skrobia pozwoli związać i zagęścić soki, które wypłyną z owoców podczas pieczenia.
  • Ciasto rozwałkować na opruszonej mąką powierzchni roboczej. Rozwałkować na cienki placek (wyjdzie 5-6 placków). Wycinać miseczką/szklanką – czym wolicie. Ja użyłam miseczki o średnicy 11cm. Zebrać ciasto, które pozostało w przerwach pomiędzy wyciętymi kołami i z tego wyjdzie około 1-2 placków, więc należy mieć to na uwadze przy rozpoczęciu wycinania.
  • Powstałe placki lekko rozciągnąć palcami, rozłożyć na tacy/blaszce przykrytej papierem do pieczenia, która zmieści Wam się do zamrażarki.
  • Na każdy placek wykładać czubatą łyżkę owoców, następnie zawinąć ciasto na owoce. Posmarować mlekiem ciasto z wierzchu i posypać brązowym cukrem.
  • Piekarnik rozgrzać do 190 stopni, góra i dół bez termoobiegu. Wstawić do lodówki na co najmniej 20 minut lub do zamrażarki na 10 minut. Wyjąć i wstawić prosto do nagrzanego piekarnika.
  • Piec przez 25 minut, po 22 minutach otworzyć piekarnik, posypać migdałami i piec przez kolejne 3 minuty. Migdały w tym czasie powinny nabrać złotego koloru.

Dodaj komentarz