Meksykańskie „mięso” mielone z orzechów włoskich

Wegańskie substytuty mięsa

mają swoich fanów oraz przeciwników. Szczególne kontrowersje budzi nazewnictwo – nazwy typu „parówki”, „kiełbasa”, „burger” etc. są dla wielu osób tematem do dyskusji PO CO nazywać, czy w ogóle zjadać zamienniki skoro rezygnuje się z mięsa. Należy zwrócić uwagę na fakt, że zdecydowana większość roślinożerców z wyboru, zdecydowało się na poprzestanie konsumpcji mięsa nie ze względu na brak walorów smakowych, a raczej z powodów natury etycznej. Zatem nie oznacza to wcale, że nie brakuje im smaku mięsa, czy łatwości w jego przygotowaniu (w większości). Również nazewnictwo przetworów roślinnych w ten sposób łatwo nakierowuje kupującego jak wykorzystać dany produkt. Mięso to zazwyczaj główny element przeciętnego dania, „gwiazda” większości obiadów, czy kolacji. Nie mogę wypowiadać się w imieniu większości, jednak dla mnie, o ile smak czy zapach mięsa nie jest w żaden sposób pociągający, brakuje mi niejakiej wygody w przygotowaniu posiłków i świadomości, że prawie zawsze wyjdzie smacznie. Weganie sami dzielą się na dwa obozy – osoby, które nie zjadają zamienników i nie są ich fanami, albo osoby, które czerpią z tych produktów ile się da. Ja, osobiście, bardzo lubię substytuty mięsa – o ile nie są nadmiernie przetworzone. Tofu, granulaty sojowe, seitan, tempeh to zazwyczaj moi faworyci, jednak szczególnie ostatnio uwielbiam eksperymentować z innymi produktami – tak powstało piękne, aromatyczne meksykańskie mielone z orzechów włoskich, które idealnie nada się do większości zweganizowanych dań mięsnych – poprzez dodanie skrobi kukurydzianej lub glutenu pszenicznego można zrobić z niego pyszne burgery, pomijając ryż można wykorzystać do makaronu al ragu albo w ogóle nie modyfikując do chili sin carne (jak ja, przepis nadchodzi) lub dodać do jakiegokolwiek bowla, na który dzisiaj masz ochotę.

Składniki na około 700g

  • 1,5 szklanki orzechów włoskich
  • 300g pieczarek
  • 0,5 szklanki ugotowanego, brązowego ryżu
  • 0,5 puszki czerwonej fasoli
  • 0,5 dużej cebuli
  • 1,5 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka posiekanego lub startego czosnku
  • 2 łyżki sosu sriracha (opcjonalnie)
  • sok z połowy cytryny/limonki
  • po 1 łyżce posiekanej kolendry i pietruszki
  • 1 łyżeczka soli, 1 łyżka sosu sojowego i świeżo mielony pieprz
  • olej do smażenia

Czas przygotowania: 30-35 minut

Rozdrobnione orzechy włoskie i pieczarki

Przygotowanie

  1. Orzechy laskowe i pieczarki (osobno!) rozdrobnić w robocie kuchennym na małe kawałki lub dokładnie posiekać.
  2. Na głębokiej patelni lub w garnku rozgrzać dwie łyżki oleju, dodać rozdrobnione orzechy i pieczarki, a następnie smażyć na średnim ogniu często mieszając przez około 5-7 minut, aż całość nabierze głębokiego, brązowego koloru.
  3. Na oddzielnej patelni rozgrzać łyżkę oleju, a w międzyczasie drobno posiekać cebulę. Smażyć cebulę do zeszklenia, dodać koncentrat pomidorowy i posiekany czosnek. Smażyć chwilę razem, następnie zdjąć z ognia i dodać do masy orzechowo-pieczarkowej.
  4. Czerwoną fasolę rozdrobnić na małe kawałki np. w robocie kuchennym lub po prostu posiekać – dodać do głównej masy.
  5. Dodać brązowy ryż, srirachę, sok z cytryny, sól, sos sojowy, posiekane zioła i wszystko dokładne wymieszać smażąc na małym ogniu przez około 5 minut.
  6. Na koniec dodać świeżo mielony, czarny pieprz, wymieszać, spróbować i ewentualnie doprawić według upodobania.
  7. Smacznego!
Meksykańskie mielone

Burgery

Ja swoje meksykańskie mielone podzieliłam na dwie części – z jednej zrobiłam chili sin carne (przepis niedługo), a z drugiej meksykańskie burgery. Żeby zrobić burgery należy dodać do powstałej masy 1/2-1/3 kubka glutenu pszenicznego lub mączki kukurydzianej, wyrobić ciasto i smażyć na rozgrzanej patelni, na małym/średnim ogniu po około 2 minuty z każdej strony.

Meksykańskie burgery

Mrożenie

Bardzo polecam przygotowanie większej ilości i zamrożenie mielonego tak, żeby zawsze było pod ręką!

Dodaj komentarz